PIERWSZA MASZYNA DO SZYCIA

We Francji w roku 1830 opatefttował pierwszą użyteczną maszynę do szycia pan Barthelemy Thi- monnier. Nowy wynalazek. przyczynił się też do większej jednolitości w ubiorze. Strój męski uzu­pełniano koniecznym rekwizytem:/laską. W domu niewykwintny elegant mógł trzymać ręce w kiesze­niach. Ale gdy wychodził na ulicę, brał cieniutką trzcinę, zakończoną gałką. W rokoku była ozdobą, potem bronią, teraz mogła stać się podporą. Nowy wygodny styl ubioru zapanował równolegle i nie bez wzajemnego wpływu ze stylem arcywygod- nych mebli. Biedermeier był królestwem tapicera.

TROCHĘ POCHLEBSTWA

By­ło w tym trochę pochlebstwa dla króla Ludwika  Filipa, trochę pozy dobrodusznej, potrzebnej w inte­resach. Poszerzenie głowy uzyskiwano fryzurą, po­dobną do uczesania kobiet. Włosy były gładkie na szczycie głowy, z przedziałkiem, opadały w gę­stych splotach na policzki i piętrzyły się w lokach ufryzowanych żelazkiem na poziomie ucha i niżej. W ten sposób głowę poszerzono, skracając pozornie jej długość. Do tego wąska kreska wąsów oraz takież pasemko brody niewysokiej, okalającej pod­bródek od ucha do ucha, przystrzyżonej równo.

SZERSZE SPODNIE

Niemniej, nawet w.latach, gdy modne były spodnie szersze, zwężały się u dołu i przynajmniej od kolan osiągały dzisiejsze wymiary. Przykrywały całą stopę, ukazując szpic i obcas czarnego trze­wika, i opadały dosłownie do ziemi. U góry się­gały aż po spód króciutkiej kamizelki. Szyto je chętnie z materiałów w ciemne paski, wyraźnie wyszczuplające. Zresztą krata szkocka, gotycka krata Walter Scotta, podobne dawała efekty. Uni­kano jasnych kolorów. Spodnie były jaśniejsze od fraka, ale jasne barwy starano się przyciemnić wzo­rem.

TYPY WZOROWEGO MĘŻCZYZNY

Typów wzoro­wego mężczyzny, istniejących równolegle i przeja­wiających się w ubiorze, jest jednak” tym bardziej trudna, że wszyscy ci modelowi mężczyźni, mniej więcej jednako zamożni, korzystali z takich sa­mych materiałów, coraz szerzej fabrycznie ujedno­liconych, i mieli do dyspozycji te same zasadnicze formy kostiumu. Wszyscy nosili frak, kamizelkę, cylinder, długie spodnie, czyli ten sam strój, który według powszechnej opinii nic się prawie nie zmie­nił w ciągu całego dziewiętnastego wieku. A prze­cież w jego granicach mężczyźni potrafili wy­rażać swoje prywatne treści tak trafnie, jak dobry malarz potrafi przez banalny temat przed­stawić siebie.

W DOLNEJ CZĘŚCI MUNDURU

W dolnej części munduru, w kolorze spodni, przeważał kolor biały u wszyst­kich broni poza tradycyjnymi lansjerami. Zresztą ci lansjerzy nosili także specjalną polską „czapkę”. Tak ją nazywali Francuzi, rozumiejąc przez to czako. Spodnie w zasadzie były pod kolana,a więc culottes, dokładnie obcisłe, w niektórych ro­dzajach broni, na przykład u kirasjerów od roku 1804 z białej skóry. Lansjerzy natomiast nosili spodnie długie, ale za to wąskie. Takie spodnie wąskie, z obcisłymi kamaszami albo z takimi cho­lewami tworzyły od dołu zgrabną sylwetę. Obci- słość ich doprowadzona była do takiej przesady, że krawcy zapytywali podobno swoich dostojnych klientów, czy w tych zamówionych spodniach ma­ją zamiar siadać. U nas nosi takie spodnie Stani­sław Kostka Potocki na obrazie Davida.

WENECCY PROLETARIUSZE

No­sili je bowiem podobno weneccy proletariusze. Od ich szczególnego nabożeństwa do świętego Panta­leona spodnie te nazywano pantalonami. Równo­cześnie jednak ubierali się w nie od dawna mary­narze i stąd zarzucona dziś polska nazwa maryna- łów, a nawet po prostu majtek. Obecnie jeszcze spodnie marynarza przypominają pierwszy ubiór sankiulotów. Nowe spodnie przy praktycznym przeznaczeniu były antyindywidualistyczne. Teraz już nie można było rozpoznać mężczyzny po budowie nogi; przeciwnie, wszyscy chodzili w rurach niezgrabnych, nie dostosowanych do ciała. Nie wia­domo, w jakiej mierze ten efekt był zamierzony.

NOSZONE DO FRAKA

Do fraka nosili Anglicy spodnie dłuższe, obcisłe, nieraz ze skóry, wpuszczone w buty z cholewami. Buty te spodo­bały się bardzo we Francji, a bardziej jeszcze w Niemczech. Szczęśliwie łączyły one w sobie elementy praktyczności, anglomanii, ludowości i kon­trastu z dworskimi pantofelkami. Miały grubą podeszwę, niskie płaskie obcasy i sztylpy. Te mogły być wywinięte , u góry, w innym kolorze, w sposób dekoracyjny albo po husarsku wycięte z przodu w szpic. Mocne buty zawsze łączyły się upodobaniami Anglika tak, że dziś jeszcze obu­wie grube, ’ ciężkie, z niemodnymi szerokimi kap­kami jest jego znakiem rozpoznawczym.

UBRANIE CZŁOWIEKA

To nowe ubranie człowieka pracującego utrzymało się z niewielkimi zmianami do dzisiaj. Pod niektó­rymi względami było nawet, bardziej celowe niż przeciętny ubiór współczesny. Na przykład spodnie współczesne, szerokie w górze i w nogawkach, i za- prasowane w kanty, są zabytkiem trudnym do wy­tłumaczenia wobec zgrabnie opinających nogę dłu­gich spodni skórzanych eleganta angielskiego z osiemnastego wieku. Na pytanie o przyczyny nowego modelu, obowiązującego eleganckiego męż­czyznę równie surowo, jak poprzednie, tylko że w szerszych sferach, odpowiedzieć trzeba by wymie­nieniem zjawisk, które doprowadziły do rewolucji francuskiej.

BIAŁA BIELIZNA

Bielizna musiała być jedwabna i biała. Ubiór wierzchni też był z jedwabiu, aksamitu lub bro­katu. Wełnę zostawiano z pogardą dla mieszczan. Poniżej fraka widać. było zgrabne, w opiętych pończochach, łydki. To była druga część ciała, prócz twarzy, widoczna a nawet ostentacyjnie po- . kazana w swym kształcie naturalnym. Łatwo zna­leźć uzasadnienie tego w tańcu, który był nie ‚ tylko codzienną rozrywką, ale częścią dworskiego kultu, wyrazem zgodności z upodobaniami monar­chy. Król był najlepszym tancerzem. Trzewiki były ścięte szeroko z przodu, jak przewiduje obecna moda.

Buty na platformie

Najmodniejsze wśród butów stały się ostatnio obcasy na platformie. Jest to tzw. koturna pod podeszwą, która automatycznie podnosi wysokość buta. Prócz tego buty te są bardzo wygodne. Amortyzują wysokość, która stanowi 15 cm szpilka. Zazwyczaj mają zaokrąglone noski ale w sklepach znajdziemy jeszcze noski w kształcie czubka. Najmodniejsze kolory to czerń, zieleń, pomarańcz, czerwień, turkus, bież, niebieski, brązowy, żółty, granatowy czy różowy. Świetnie się prezentują na nodze i kształtują naszą łydkę. Możemy stosować je do spódnic, legginsów, jeansu czy sukienek. Są delikatne i nawet osoba z szeroką stopą będzie się świetnie prezentowała. Ceny tych butów są różne. Wszystko to zależy od marki, producenta i modelu. Tej wiosny dominują wzory takie jak pyton i kwiaty. Na pułkach znajdziemy jeszcze jednolite. Zanim je kupisz zastanów się nad kolorem jaki dominuje w Twojej szafie. Buty te nie są tanie a wyrzucenie pieniędzy w błoto to nie problem. W dobrych sklepach ceny wahają się na granicy od 100 do 300 zł.

OBWIESZCZANIE STROJEM DOJRZAŁOŚCI

Mężczyźni w ciemnych, luźnych marynarkach czy żakietach, w ogromnych długich płaszczach wilhelmowskich, zawieszonych. na ramionach, w czarnych kapelu­szach, w cwikierach, z. bródkami w szpic, w nie­starannie włożonych koszulach świetnie dodawali sobie wieku. Obnosili swoją przedwczesną doj– rzałość, zmęczenie i obojętność. Dalsze przyczyny przemiany w męskiej sylwecie to wpływ wycieczek sportu. Zakres sportu, dotychczas uznawanego tylko w formie konnej jazdy, rozszerzył się na ko­larstwo, wioślarstwo i, manię spacerowania, od­krywcze wycieczki do Bretanii, w Tatry. Takim sportowcem mógł być każdy mężczyzna w nie­dzielę. Co prawda strój sportowy był ubiorem spe­cjalnym, treningowym, przeznaczonym do wyczy­nów, by garnituru nie zniszczyć, i ówczesny spor­towiec nie uchodził za wzorowego mężczyznę.

ZASADNICZY, DOGODNY MODEL

W ten sposób konfekcja podrzuciła arty­stom zasadniczy model dogodnej dla siebie syl­wety. Wyprodukowanie surduta czy płaszcza luźne-.go, bez wcięcia, neutralnego wobec figury mężczy­zny, którego strój miał okrywać, wymagało znacz­nie mniej czasu i trudu niż uszycie ubioru starannie przystosowanego do wyszukanej wzorowej sylwety. Można by dla żartu, a może poważnie zastosować tę tezę powstania nowych wzorów męskiej odzieży do tak modnej za czasów secesji „peleryny”. Pele­ryna była strojem malarskim, malowniczym, ro­mantycznym, wywodziła się ze średniowiecza. Te cechy „ideowe” można by mnożyć. Ale trzeba też dodać, że krój jej był niesłychanie prosty, uszycie jeszcze mniej skomplikowane, i że można ją pro­dukować w trzech wielkościach: małą, średnią, du­żą. A przecież najgorszy płaszcz musi być przy­gotowany w sklepie we wielu rozmiarach, jeśli ma naprawdę służyć.

MODNA KRATKA

Kraty poszerzały postać, już bez tego szeroką. Na uwagę zasługuje ówczesne napoleońskie uczesanie, a zwłaszcza nakrycie głowy. W związku z przebudową Paryża ogromnie wzro­sła .ilość ludzi zależnych od dworu Napoleona. Wąsik drugiego cesarza, „w mysi ogon”, i cesarska stanowcza bródka były często naśladowane przez mężczyzn mądrych i podobały się tym paniom, któ­rym podobał się cesarz. A takich było wiele. Poza tym modne było dokładne golenie zarostu, wskazy- , wałb to na rozsądne przekonania. Wyjątek robiono dla bokobrodów, we wspaniałej formie bokobro­dów baroneta, a potem stangreta. Były to faworyty prawdziwie angielskie, gęste, odstające od twarzy. W kapeluszach też rewolucja. Cylindry nazywano w roku 1864 „rurami od pieca”. W roku 1869 Journal des Demoiselles postawił fałszywe pro­roctwo: Nie mówcie już nawet paryżanom o kape­luszu ich ojców.

MARYNARKA

Marynarka, pośrednio pewno przejęta od marynarzy, była w niektórych , swych formach jeszcze swobodniejsza i mniej ofi­cjalna, raczej użytkowa, jako strój do pracy, z kie- – szeniami na piersi i po bokach. Miała kołnierz krótki, wysoko wyłożony w początkach tego okresu, ‚potem była dłuższa i szersza, noszona do szerokich spodni w bohaterskim okresie krynoliny w roku i 1862. Bywała także dwurzędowa, a wtedy bardzo \ wcięta w talii i fałdzista, mocno rozszerzona poni- | żej, jak modna wtedy damska suknia. Obok tego utrzymywały się redyngoty. Talie w nich były około roku 1857 nisko osadzone, a klapy około roku 1865 szerokie. Żakiet i marynarka przejęły od fraka dwa guziki umieszczone z tyłu, nieco poniżej wcięcia. Zasadnicze zmiany nastąpiły w wycięciu ukazującym szyję, koszulę, krawatkę, kamizelkę.

RÓŻNICE MIEDZY UBIOREM WIERZCHNIM A DOMOWYM

Coraz częściej załatwiano interesy .na mieście, nie u siebie w pałacu; przejażdżki nie miały’już celów reprezentacyjnych. Były także sprawy handlowe wymagające dyskrecji, pofatygowania się pieszo, ukrycia. Różnica między ubiorem wierzchnim, do­mowym, a płaszczem zarzucanym przy wyjściu na ulicę, nie wystąpiła jednak jeszcze ostatecznie. Re- dyngota i surdut były czymś pośrednim, skoro można je było wkładać wprost na kamizelkę. Obok nich zjawił się tużurek, znowu francuski strój na cały dzień: łout jour.